Ania z Zielonego Wzgórza ma 108 lat

Ania z Zielonego Wzgórza ma 108 lat!

Czytałam zupełnie co innego, ale musiałam przerwać tę lekturę, ponieważ zbliżał się termin sprawdzianu z ,,Ani z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery. Prawdę mówiąc niechętnie sięgałam po tę pozycję. Nie spodziewałam się niczego ciekawego. Pierwszy rozdział przeczytałam z obowiązku, drugi z rozpędu, trzeci z ciekawości, a od czwartego i każdego następnego nie mogłam się wprost oderwać. Ogromnie polubiłam niektórych bohaterów np. Marylę i Mateusza Cuthbertów, ale z Anią trudno byłoby mi się (na początku) zaprzyjaźnić. Zafascynowało mnie także Zielone Wzgórze i opisane przez autorkę okolice. Kiedy skończyłam czytać pierwszy tom opowieści o Ani, zapragnęłam dowiedzieć się, kim była osoba, która wymyśliła całą tę historię.
Właśnie mija 108 lat od pierwszej publikacji ,,Ani z Zielonego Wzgórza”. Od tamtej pory powieść została przetłumaczona na 36 języków, w tym język Brille'a. Lucy Maud Montgomery napisała Anię w wieku 34 lat i była to jej pierwsza opublikowana powieść, która odniosła sukces. W cyklu o Ani autorka zawarła wiele autobiograficznych wątków. Może dlatego książka jest tak prawdziwa i wzruszająca?
Lucy Maud Montgomery była, podobnie jak Ania, sierotą. Jej mama umarła na gruźlicę zanim Lucy Maud skończyła 1 rok. Jej tato nie zamierzał się nią zajmować. Wyjechał, a małą córeczkę oddał pod opiekę dziadków. Byli to ludzie surowi i wymagający. Dziewczynka nie czuła się u nich szczęśliwa. Dzięki własnej pracy i talentowi była bardzo dobrą uczennicą, skończyła studia i została nauczycielką. Po śmierci dziadka opiekowała się swoją babcią. W trakcie swojego życia przeżywała kilka rozterek sercowych. Zaręczona z kuzynem Edwinem Simpsonem, w rzeczywistości zakochana była w niewykształconym, ale szlachetnym synu farmerów, u których mieszkała w czasie studiów. Nie wiedząc jak postąpić, zerwała znajomość z jednym i drugim i kilka lat później poślubiła pastora, Evana MacDonalda. Było to raczej małżeństwo z rozsądku (choć dość udane, mieli trzech synów, jeden z nich zmarł po urodzeniu).
Lucy Maud przez całe życie prowadziła ożywioną korespondencję i pisała pamiętniki. To one są dziś źródłem wiedzy o życiu tej interesującej, choć bardzo samotnej pisarki.
Jeśli ktoś przeczyta Anię z Zielonego Wzgórza, sam odkryje związki życiorysu Lucy Maud Montgomery z losami Ani Shirley.
Nawet sam Mark Twain, autorytet pisarski tamtych czasów, gratulował jej powieści o Ani!
O.S.


Komentarze

  1. Doskonale napisana recenzja! Czekam na kolejne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam czytać ....mam teraz ulubiona autorkę O.S:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawa recenzja. Uwielbiałam czytać "Anię", a z recenzji dowiedziałam się też nowych rzeczy o Lucy Maud dzięki Tobie. Czy czytałaś też kolejne tomy o Ani?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty